Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giewont. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giewont. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Tatry ze Slowacji - kilka ujec.

Kilka lat temu wybraliśmy się do Słowackiego Raju (swoją drogą, polecam gorąco!!). Towarzyszyły nam przepiękne widoki, którymi w tym miejscu chciałabym się z Państwem podzielić.

wtorek, 3 grudnia 2013

kwintesencja jesieni...

Z racji, że grudniowa pogoda przypomina tę październikową, to zimowy post poszedł w odstawkę ustępując miejsca jesieni.

Dlaczego kwintesencja? Bo te zdjęcia są dla mnie istnym odbiciem jesieni. O jesieni w Zakopanem już pisałam, te zdjęcia odzwierciedlają puste miasto, puste góry, piękne kolory i wyjątkową, jak na tamte dni, aurę.

niedziela, 13 października 2013

Czerwone Wierchy (+ Giewont) po raz drugi - sukces!

Pierwsze podejście do Czerwonych Wierchów było niewypałem. Z gór(y) wygoniła nas burza. Drugim razem trochę zaryzykowaliśmy: o 3 pobudka, droga do Zakopanego (ok.6-7h), zakwaterowanie, spacer pod Gubałówkę, do busa i... wysiadamy w Kirach. 10 minut i stajemy przed drogowskazem "Czerwone Wierchy - 3h 50 min." Na zegarku godzina 13. Plany ambitne, pogoda sprzyjająca, idziemy!!

Nie jest lekko: słońce, niewyspanie i zmęczenie zaczyna doskwierać. Ale chęć zdobycia Wierchów nie maleje! Krótkie postoje, urozmaicona trasa, widoki piękne!
Tatry /lipiec 2013/