Mam 24 zapisane posty robocze. I od prawie 3 lat nie opisuję nic. Zastanawiam się, czy jest w ogóle teraz sens reaktywować kilka z nich? Fajniej jest czytać i oglądać nie bieżąco, wiem po sobie. Dlatego wczoraj opisałam czerwcowy wyjazd, a w lipcu lub sierpniu opiszę - jeśli będzie co - wyjazd wakacyjny. Póki co wracam myślami, wracam do zdjęć i próbuję sobie przypomnieć uczucia towarzyszące wejściu na Przełęcz Krzyżne w lipcu zeszłego roku :)
Moje dwie miłości pojawiły się niemal równocześnie... Brunet z niebieskimi oczami & Tatry. Zakochałam się i w jednym, i w drugim, i ta miłości trwa i ciągle się umacnia. Ten blog nie będzie o owym brunecie - ku niepocieszeniu żeńskiej części ;) będzie natomiast o GÓRACH - przede wszystkim o Tatrach, ale również o Bieszczadach, które powoli zdobywają moje serce. Gościnnie będą pojawiały się również inne pasma górskie, a co ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boczań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boczań. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 czerwca 2017
środa, 19 marca 2014
Kasprowy Wierch - marzec 2014 - piekne Tatry!
poniedziałek, 3 marca 2014
Kasprowy Wierch 2009
Przygotowuję zaległe bieszczadzkie posty, a póki co... dalej retrospektywnie... ;) Miałam zostawić ten wpis na "bliżej wakacji", ale póki co plany nam się zmieniły i obieramy inny kierunek. Tzn. i Tatry będą w tym roku, obowiązkowo, ale pewnie na weekend dłuższy, a nie tydzień cały czy coś. A wracając to wpisu. Tym razem "lato 2009". Dojeżdżamy do Zakopanego i po nieprzespanej nocy wchodzimy od razu na Kasprowy. Koło 6 wyszliśmy, więc szlak puściutki, a pogoda - marzenie! Razem z opadającą mgłą/chmurami (?) pięliśmy się w górę. Zdradzę Wam, że wtedy poczułam wielką miłość do gór, dlatego, że właśnie wtedy uraczyła mnie jednymi z najpiękniejszych widoków w życiu, które sprawiły, że rok później marzyłam, by tam wrócić (i wróciłam, kolejką ;)).
| poranny widok ze szlaku na Kasprowy Wierch /2009/ |
wtorek, 8 października 2013
Kasprowy Wierch - Beskid - Liliowe
Na Kasprowym byłam nie raz. Zdarzyło się zdobyć ten szczyt, zdarzyło również wjechać kolejką (np. sesja ślubna) :) W tym roku mieliśmy ambitniejsze plany - z Kasprowego na Świnicę i Zawrat, jednak przemęczenie z poprzedniego dnia (7godzinna jazda, Czerwone Wierchy i Giewont) dało się we znaki i doszliśmy tylko do Przełęczy Liliowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
