Bieszczady, w przeciwieństwie do Tatr, są górami bardziej "dzikimi". To znaczy, że nie ma tam tak gęstej sieci szlaków, szlaki są bardzo długie i rozległe. Nie byłam tam w sezonie wakacyjnym, jedynie w maju, wrześniu i grudniu, więc trudno wypowiadać się o ilości turystów, jednak w zimie idąc na Małą Rawkę, w godzinach popołudniowych, minęliśmy raptem kilka osób (coś koło 5-8, dokładnie nie pamiętam).
Moje dwie miłości pojawiły się niemal równocześnie... Brunet z niebieskimi oczami & Tatry. Zakochałam się i w jednym, i w drugim, i ta miłości trwa i ciągle się umacnia. Ten blog nie będzie o owym brunecie - ku niepocieszeniu żeńskiej części ;) będzie natomiast o GÓRACH - przede wszystkim o Tatrach, ale również o Bieszczadach, które powoli zdobywają moje serce. Gościnnie będą pojawiały się również inne pasma górskie, a co ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mała Rawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mała Rawka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 października 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)