Mam 24 zapisane posty robocze. I od prawie 3 lat nie opisuję nic. Zastanawiam się, czy jest w ogóle teraz sens reaktywować kilka z nich? Fajniej jest czytać i oglądać nie bieżąco, wiem po sobie. Dlatego wczoraj opisałam czerwcowy wyjazd, a w lipcu lub sierpniu opiszę - jeśli będzie co - wyjazd wakacyjny. Póki co wracam myślami, wracam do zdjęć i próbuję sobie przypomnieć uczucia towarzyszące wejściu na Przełęcz Krzyżne w lipcu zeszłego roku :)
Moje dwie miłości pojawiły się niemal równocześnie... Brunet z niebieskimi oczami & Tatry. Zakochałam się i w jednym, i w drugim, i ta miłości trwa i ciągle się umacnia. Ten blog nie będzie o owym brunecie - ku niepocieszeniu żeńskiej części ;) będzie natomiast o GÓRACH - przede wszystkim o Tatrach, ale również o Bieszczadach, które powoli zdobywają moje serce. Gościnnie będą pojawiały się również inne pasma górskie, a co ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Pięciu Stawów Polskich. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Pięciu Stawów Polskich. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 czerwca 2017
czwartek, 24 lipca 2014
Lipiec 2014: Szpiglasowy Wierch i Szpiglasowa Przelecz
Wróciłam. Jechałam z niechęcią - nie do Tatr, a do prognoz pogody, które zwiastowały deszcze i burze. Poniekąd prognozy się sprawdziły, jednak dały mi co nieco zobaczyć. Szpiglasowa Przełęcz i Szpiglasowy Wierch zdobyte, jednak z racji deszczyku przy schodzeniu daliśmy sobie spokój z Wrotami Chałubińskiego. Innym razem - na szczęście nie czuję z tego powodu wielkiego niedosytu.
Zastanawiałam się, czy wejść trasą łatwiejszą, czyli od Moka ceprostradą, a zejść trudniejszą. Ale jednak zostałam przy swojej metodzie - gorszą wchodzę, lepszą schodzę. Trasa zaczęła się więc w Palenicy Białczańskiej, ciągnęła przez Wodogrzmoty Mickiewicza, Dolinę Pięciu Stawów Polskich, gdzie odbiła na szlak na Zawrat, po czym zaprowadziła na Szpiglasową Przełęcz, skąd było już tylko 15 minut do Szpiglasowego Wierchu. Następnie z powrotem zeszliśmy na przełęcz, skąd ceprostradą w lekkim deszczu przemaszerowaliśmy do Morskiego Oka, gdzie była pompa! Lało i lało (jak nas nie było). W drodze do samochodu zaszliśmy do Doliny Roztoki, w której nigdy nie byliśmy, odwiedzając ostatnie nieodwiedzone schronisko w Tatrach Polskich. Yes, yes, yes ;) Zapraszam na fotorelację :)
| Wodogrzmoty Mickiewicza |
| powoli i słońce się pojawia |
| Drogowskaz - 2h 10' do D5S (w praktyce ok. 1h 40') |
| I dochodzimy do D5S! |
| szlak na Szpiglas |
| widok na szlak, przełęcz i wierch |
| widok na D5S ze Szpiglasowego Wierchu |
| widok na D5S ze Szpiglasowego Wierchu |
| widok ze Szpiglasowej Przełęczy - daleko Czarny Staw pod Rysami |
| zbliżamy się do Moka |
| Schronisko w Roztoce |
poniedziałek, 3 lutego 2014
Dolina 5 Stawow Polskich, Swistowka i Morskie Oko (II)
Drodzy!
Poprzednio opisywałam moje pierwsze przejście przez Dolinę Pięciu Stawów Polskich do Morskiego Oka, tym razem zapraszam na fotorelację z przejścia drugiego, dokładnie rok później - w lipcu 2010 roku.
Początek trasy tradycyjnie w PALENICY BIAŁCZAŃSKIEJ, po czym na rozwidleniu odbijamy na Dolinę Roztoki, gdzie w końcu nie idziemy asfaltem, a lasem, obok strumyczka.
Pogoda tego roku była kapryśna. Najpierw słońce - piękne niebo, następnie deszcz, ale dała nacieszyć się widokami!
wtorek, 21 stycznia 2014
Dolina 5 Stawow Polskich, Swistowka i Morskie Oko (I)
Rok 2009. Pogoda wymarzona, nawet przemarzona... bowiem przez 8 dni naszego pobytu w Zakopanem temperatura nie spadała poniżej 30* prawie wcale... Prawie, bo tylko jeden, jedyny raz. Był to świetny wyjazd - pochodziliśmy trochę po górach, pojeździliśmy i poodpoczywaliśmy. Jeden dzień poświęciliśmy na przejście z Palenicy przez D5S i Świstówkę nad Morskie Oko (abstrahując: w tym roku naszym celem jest Orla Perć, Szpiglasowy Wierch i Kościelec). Poniżej: relacja foto :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
